W maju odwiedziło Tezeusza 55 tys. Czytelników. Przypadek czy przełom?
- Kategoria: Redakcja "Tezeusza", Media, Kościół
- Tagi: wolność słowa, twórczość, Tezeusz, świadectwo wiary, portale katolickie, Internet, dialog, czytelnicy
Od pół roku rejestrowaliśmy dynamiczny wzrost ilości odwiedzających nas Czytelników, a w maju przekroczyliśmy nieosiągalną wcześniej granicę 50 tys. To jest ilościowy przełom. Wzrost o 53% w stosunku do maja 2008 roku. W rankingu google w kategorii portali katolickich zajmujemy obecnie wysoką 4 pozycję wyprzedzani przez takie giganty jak Opoka, KAI i wiara.pl : portale z dużym zapleczem finansowym i organizacyjnym Kościoła katolickiego. Wysoka pozycja w rankingu google i Page Rank 6 oznacza, że linki do wielu tekstów Tezeusza znajdują się na najwyższych i wysokich pozycjach w wyszukiwarce, z której korzysta 95% polskich internautów. Codziennie przez google trafia do Tezeusza od 1,5 do 2 tys. nowych Czytelników, z których część zostaje u nas na stałe.
Co oznacza ten przełom?
W swojej refleksji skupię się jedynie na analizie przesłania Tezeusza w kontekście religijnych i światopoglądowych przemian wśród polskiego społeczeństwa, a zwłaszcza katolików.
Pomysł na Tezeusza, czyli tworzenie portalu katolickiego, który chce trafiać z ambitną problematyką religijną i kulturalną do pluralistycznego światopoglądowo polskiego Czytelnika w sieci zyskał nadspodziewanie dobry odbiór. Wizja katolicyzmu przyjaznego człowiekowi, podejmującego dialog z ludźmi różnych światopoglądów, wrażliwego na egzystencjalne doświadczenia osób i humanistyczną kulturę współczesności trafia do Polaków spragnionych pogłębienia życia duchowego i poważnego namysłu nad rzeczywistością. Tezeusz od początku stawiał trudne egzystencjalne, religijne i kościelne pytania, ujawniał potencjał nadziei i wierności wobec Boga i wspólnoty, ale też wątpliwości i krytycyzm polskich katolików wobec Kościoła i samych siebie uwikłanych w słabości konsumpcyjnego społeczeństwa podlegającego szybkim zmianom mentalnym i cywilizacyjnym.
Wzięliśmy sobie głęboko do serca słowa Jana Pawła II, że to właśnie „człowiek jest drogą Kościoła”, a jednocześnie, że „bez poznania Jezusa Chrystusa nie można poznać prawdy o człowieku”. Obecne na łamach Tezeusza tysiące świadectw o zmaganiach o wiarę, nadzieję i miłość katolików, protestantów, ale też osób poszukujących Boga, buddystów, agnostyków i niewierzących są zarówno znakiem żywotności chrześcijaństwa wśród Polaków i naszego pragnienia uczynienia świata lepszym, bardziej ewangelicznych i Chrystusowym.
Każdego dnia w Tezeuszu doświadczamy, jak potwierdzają się prorocze słowa papieża Pawła VI, że człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, niż nauczycielom, a jeśli wierzy nauczycielom, to dlatego, że są wpierw świadkami. Interaktywny fenomen Sieci polega m.in. na tym, że wiarygodność prawd, które wyznajemy, sprawdza się każdego dnia w dialogu z innymi, którzy często wierzą i myślą inaczej. Autorytet osobisty oparty na doświadczeniu i oryginalnej refleksji przemawia tutaj silniej niż autorytet instytucjonalny. Coraz więcej Polaków chce, by ich wiara stawała się decyzją osobistego zaangażowania, a nie tylko dziedzictwem narodowej tradycji. Pragniemy też, żeby nasza wiara umiała sprostać krytycznemu rozumowi i była zdolna do racjonalnego dialogu z tymi, którzy tej wiary nie podzielają, albo jedynie częściowo.
Chcemy, by nauczanie Kościoła było coraz bardziej otwarte na egzystencjalne pytania wiernych i odnosiło się z szacunkiem do naszych poznawczych wątpliwości, moralnych dylematów i egzystencjalnych trosk. Dialog pomiędzy tym, co Duch Święty mówi poprzez sumienia i doświadczenia wiernych a Objawieniem strzeżonymi i wyjaśnianymi przez Magisterium Kościoła okazuje się w obecnych czasach coraz pilniejszy, fundamentalny i nie pozbawiony narastającego dramatyzmu.
Tezeusz jest świadomie krytyczny i zdystansowany wobec fundamentalistycznych i klerykalnych pokus Kościoła w Polsce. Kościół „zamkniętej twierdzy” czy „głosu z zakrystii” uważamy po prostu za anachronizm, którego czas – również w Polsce - nieubłaganie mija. Jesteśmy też świadomi, że tradycyjny katolicyzm, nawet z jego poważnymi ograniczeniami, jest codziennością wielu praktykujących polskich katolików i pozostaje dla nich owocną drogą życia i zbawienia. Swoją rolę widzimy jednak bardziej w poszukiwaniu nowych dróg w Kościele: chcemy pomagać Kościołowi, wierzącym i ludziom dobrej woli w sprostaniu narastającemu kryzysowi duchowemu i sekularyzacji w epoce (po)nowoczesności.
Z uwagą i szacunkiem wsłuchujemy się w głos Papieży i Biskupów, nauczanie Magisterium i uważamy je za trwały doktrynalny i moralny fundament depozytu katolickiej wiary. Jednocześnie pragniemy, by głos świeckich w Kościele, oryginalność ich powołania stawały się coraz bardziej dostrzegane, szanowane i słuchane. Wierzymy też, że Bóg udziela swej łaski owocnie poza chrześcijańskimi Kościołami i wspólnotami, a każdy człowiek ma być wierny w pierwszej kolejności swojemu sumieniu i nie lękać się szukania prawdy, nawet za ceną błądzenia.
Ludzie coraz częściej zaglądają do Tezeuszu, bo – jak myślimy – jest to przestrzeń wolności słowa i myślenia, niezależna od jakichkolwiek ingerencji i cenzury zewnętrznej. Po prostu katolicy, chrześcijanie i poszukujący chcą wiedzieć, co naprawdę myślą ludzie, jeśli tylko mogą swobodnie wypowiadać się na temat życia i wiary. Wiele tematów i pytań stawianych w Tezeuszu jest nieobecnych w oficjalnym przekazie Kościoła w Polsce i mediach kontrolowanych przez kościelne instytucje. A ludzie pragną wolności i prawdy nielimitowanej inaczej, niż przez sumienia wolnych osób.
W różnych sprawach bieżących, jak choćby kwestii lustracji w Kościele środowisko Tezeusza miało i ma pogląd odmienny niż kościelna hierarchia: wielokrotnie dawaliśmy temu wyraz, ryzykując wiele. Nie lękamy się prawdy, nawet trudnej i bolesnej o przeszłości i teraźniejszości Kościoła: przeciwnie, wierzymy w wyzwalającą i zbawczą moc tej prawdy. Dlatego jak dotąd i w przyszłości będziemy chronić naszej niezależności, bo po prostu wierzymy, że warunkiem rozwoju ewangelicznej miłości jest życie w wolności i prawdzie. I co jeszcze ważniejsze: dzięki prawdzie w miłości Duch Święty staje się bardziej obecny w naszym życiu i świadectwie dla innych.
Cieszymy się, że Czytelnicy coraz liczniej i aktywniej uczestniczą w przestrzeni Tezeusza. Dziękujemy za to Wam, naszym współpracownikom, darczyńcom, a przede wszystkim dobremu Bogu. Z pokorą uważamy też, że nasza propozycja jest wciąż bardzo skromna i jesteśmy jeszcze na etapie medium początkującego. Dojrzałość osiągniemy, gdy będziemy mogli regularnie i w sposób oryginalny podejmować najważniejsze sprawy religijne, kościelne i światopoglądowe w Polsce. Pracujemy nad tym i wierzymy, że w ciągu najbliższych 2-3 lat portal osiągnie zamierzony poziom. Główną barierą wzrostu merytorycznego i zakresu tematycznego są obecnie finanse.
Jeśli tendencja wzrostowa Tezeusza utrzyma się, już wkrótce staniemy się jednym z najliczniej odwiedzanych niezależnych portali katolickich w Polsce, tworzonym głównie przez świeckich. To będzie rzeczywisty przełom, przynajmniej w polskojęzycznej Sieci, która staje się coraz bardziej wpływową agorą i źródłem kształtowania opinii i postaw współczesnych Polaków, zwłaszcza młodego i średniego pokolenia. Naszej radości towarzyszy więc narastająca odpowiedzialność.
Przy okazji serdecznie zachęcamy Was do korzystania z pełni możliwości, jakie daje Internet: czytajcie teksty w Tezeuszu jeszcze aktywniej; komentujcie je, włączajcie się w dyskusje, sondy, oceny, twórzcie własne blogi, galerie, itp. Twórcza aktywność w Sieci, na miarę osobistych możliwości, jest wielką szansą zdynamizowania rozwoju duchowego i umysłowego jej uczestników. W ten też sposób będziecie mieli większy wpływ na realny kształt Kościoła i wartości kształtujących życie Polaków. Przez każdą i każdego z Was Duch Święty chce powiedzieć innym coś ważnego i unikalnego: ten sam Duch, który w dniu Pięćdziesiątnicy przemówił przez uczniów Chrystusa wszystkimi językami. A nawet najskromniejsza Wasza wypowiedź może okazać się owocnym i przemieniającym świadectwem wiary, nadziei i miłości dla innych. Dialogiem tworzącym wspólnotę, Kościół i bardziej ewangeliczny świat.
Wciąż jest aktualna zachęta Jana Pawła II skierowana do nas podczas jego ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, gdy wzywał Polaków: „Sursum corda!”, czyli: „Twórczymi bądźcie!”.
***
Poniżej przedstawiam zestawienie miesięczne ilości Czytelników Tezeusza od początku działalności.
Dziś:
2009 (maj)
55 618 Czytelników
Wczoraj:
2008 (maj)
36 303 Czytelników
2007 (maj)
36 629 Czytelników
2006 (kwiecień)
17 271 Czytelników
Na starcie:
2005 (styczeń)
2 256 Czytelników
Uwagi uzupełniające:
Wielki skok liczby Czytelników na przełomie roku 2006-2007 wynikał głównie z powodu zaangażowania portalu w lustrację w Kościele i zainteresowania nami dużych mediów: była to nasza spontaniczna odpowiedź na wyzwania tego historycznego mementu. Od roku 2008 świadomie podjęliśmy decyzję wyciszenia tego tematu w portalu i bardziej równomiernego zaangażowania się w szeroką paletę tematów, tak aby pełniej pokazywać bogactwo chrześcijaństwa i myśli humanistycznej. Nastąpiła wówczas istotna zmiana struktury czytelniczej, zwłaszcza w kategorii czytelników powracających: wielu zainteresowanych głównie tym jednym tematem opuściło nas. Perspektywicznie była to jednak dobra decyzja, również pod względem czytelniczym: w ciągu ostatniego roku ilość naszych Czytelników wzrosła o ok. 53% w porównaniu z majem 2008. Od strony redakcyjnej jest to owoc codziennej pracy kilku osób na stałe angażujących się w portal oraz regularnej współpracy wielu autorów rozważań, blogów, mediów partnerskich, itp. Nie bez znaczenie było, że dzięki sponsorom prywatnym mieliśmy też do dyspozycji większe fundusze niż w przeszłości. W szerszym kontekście na ten wzrost ma wpływ coraz powszechniejszy dostęp Polaków do Internetu.
Projekty grantowe "Tezeusza" - niespokojny czas oczekiwania
Tydzień dla Tezeusza, 15 - 25 stycznia 2009
- Andrzej - blog
- zaloguj się lub załóż konto aby skomentować
- 1079 odsłony
- dyskusja (komentarze: 14)




