| Imieniny:
 


To jest Ciało Moje

 Rozważanie na Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

Dzisiejsze czytania

A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: Bierzcie, to jest Ciało Moje. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana (Mk 14, 22-23).
 
 
Czy może być coś piękniejszego od sytuacji w której jeden człowiek poświęca się dla drugiej osoby? To jedna z największych tajemnic tkwiących w człowieku – skąd umie on wykrzesać z siebie olbrzymie pokłady dobra i nie wahać ofiarować się dla drugiego człowieka, bez względu na konsekwencje. Możemy sobie krytykować tkwiące w wielu osobach,  coraz większe pokłady egoizmu, ale wielu z nas z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że taka opinia jest dla wielu krzywdząca i sporo jest ludzi, którzy są zdolni do niewyobrażalnych wprost poświęceń.
 
Nie każdy jest zdolny do heroizmu. W przeważającej większości, ludzie są istotami słabymi i w pewnych okolicznościach nie można im mieć tego nawet za złe. Nie każdy został stworzony do wielkich czynów. Każdy człowiek może jednak pracować nad sobą i dążyć do osiągnięcia wielkości, do tego by kiedyś, ktoś mógł powiedzieć o nim, że był jednym z herosów, którzy czynili dobro na rzecz ludzkości. Czasami braknie nam wiary, wydaje się nam, że jako kruche istoty nie jesteśmy w stanie podołać wielkim wyzwaniom, tym bardziej, że bardzo łatwo się pogubić i mieć poważne problemy we własnym, codziennym życiu, które nieraz wydaje się nam być trudne, przytłaczać nas, ale człowiek powinien nie tracić wiary w siebie i w … Niego.
 
Jeżeli nawet nie zawsze możemy mówić o heroizmie, to z pewnością możemy stwierdzić, że w człowieku ukryto wiele dobra, które może i nie zawsze się nam wizualnie objawia, ale z pewnością jest. Mimo, że człowiek jest ze swej natury istotą niedoskonałą, to jednak odnaleźć w nim często można pokłady tego dobra, które charakteryzuje się między innymi tym, że jest niewyczerpane. To nie jest materialna rzecz, której może zabraknąć. Od nas zależy tylko, czy chcemy z owych pokładów czerpać. To od nas zależy, czy i jak wiele osób chcemy obdarować tkwiącą w nas radością. Jeżeli zechcemy, to nie zabraknie jej dla nikogo.
 
Jezus tego pragnął. Pragnął zbawić wszystkich i chciał, by Jego dobra, nie zabrakło dla nikogo. Umarł za nas i dla naszego zbawienia, nie zastanawiając się nawet, czy tego chleba, może dla kogoś zabraknąć. Wiedział, że nie zabraknie.
 
Gdy Jezus dokonał cudownego rozmnożenia chleba, chciał tym samym, uświadomić wszystkim, że nie zabraknie Go dla nikogo. Ten chleb, którym posilić mógł się każdy, to Jego ciało, którego nie odmawiał nikomu.
 
Według Josepha Ratzingera „w akcie rozmnożenia chleba Jezus antycypuje ów odnowiony cud z manną, powtarzając dawny cud, a jednocześnie przeprowadzając go w zupełnie inny cud – bardziej pokorny, bardziej wymagający, tak to ujmijmy. W swej głębi jest on znacznie większym cudem. Również dlatego, że chleb nie spada tu po prostu z nieba; że cud ten obejmuje również rozdzielenie strawy, współbycie człowieka, wzajemne dawanie – które właśnie nie jest czymś, co po prostu spada z nieba” (Bóg i świat, z kardynałem Josephem Ratzingerem rozmawia Petet Seewald, Kraków 2005).
 
Gdy czytamy powyższą wypowiedź, łatwo zauważyć, że człowiek został w piękny sposób, wpleciony w dokonanie tego cudu. Jest on jego współtwórcą, poprzez fakt, że to człowiek właśnie, dzieli się chlebem z innymi. Czy gdyby zabrakło mu dobrej woli, gdyby chciał on ten dar pozostawić jedynie dla siebie, to czy możliwe by było dokonanie go? Zgromadzeni podczas cudu z rozmnożeniem chleba ludzie, okazali się tego chleba godni i nie poprzestali na egoistycznym zatrzymaniu pokarmu, tylko dla siebie. Chcieli się nim dzielić i nakarmić też innych. Dzielili się nie tylko Ciałem Chrystusa, ale także tkwiącym w nich dobrem.
 
Podobnie jest z naszą wiarą, z głoszona przez nas dobrą nowiną. Czy mamy prawo zachowywać ją tylko dla siebie? Czy nie powinniśmy głosić jej i starać się, by każdy inny człowiek, jeżeli chce, mógł być nią także obdarowany. Raczej nie. Nie zostaliśmy nią obdarzeni, tylko po to by zachować ją jedynie dla siebie. Naszym obowiązkiem powinno być dzielenie się nią z innymi. Każdy powinien mieć możliwość skosztowania jej i nie powinniśmy jej odmawiać innym. Tak jak dzielimy się z innymi, naszym dobrem, to powinniśmy pamiętać też o tym, by dzielić się z innymi ludźmi także tą naszą - Największą Radością. Dzielmy się z innymi, wszystkim co dobre…

 

18.jpg

0
Na razie bez ocen
Twoja ocena Żadne

komentarze (18)zaloguj się by skomentować



Tezeusz on Facebook
home forum