Paleokontakt
1. Mamy Wszechświat w którym jest sama materia nieożywiona i bum, nagle pojawia się życie.
Konsekwentnie mamy Ziemię na której była tylko materia nieożywiona i nagle bum: jest i ożywiona.
I teraz pojawia się pytanie: jak owo życie powstało na Ziemi?
2. W domyśle zadający to pytanie ma na myśli przekształcenie materii nieożywionej w ożywioną na Ziemi.
Natomiast jest to trudne do pojęcia i przedstawienia. Stąd uciekamy od problemu poprzez przybycie życia z kosmosu. Gdzieś indziej mogą być inne warunki, dla nas nie do wyobrażenia, które umożliwiły łatwe powstanie życia, które to przybyło na Ziemię już to w statkach kosmicznych już to jako drobiny związków organicznych.
3. Mamy tu więc dialektykę: mamy zagadkę i nie mamy. Jedną, nas przerastającą - tłumaczymy drugą.
4. Podobnież jest z rozwinięciem ludzkiej inteligencji. Ponieważ trudno to sobie wyobrazić, więc ufoki śpieszą z pomocą. Powiedzmy Walka o Ogień jest filmem, który pokazuje trudności. Wbrew zapowiedziom nie jest tam pokazane udomowienie ognia przez ludzkość, ale rozwój grupy zacofańców. Pionierzy powinni być.
5. Natomiast ufoki pełnią funkcję dla ateistów paleokontaktowych taka samą, jak Pan Bóg dla religiantów, co dowodzi, że bez takiej -super-siły ciężko się żyje. A tworzy literaturę i wszelaką inną sztukę - jeszcze ciężej.
- smok.eustachy - blog
- 128 odsłony
- dyskusja (komentarze: 0)


