Jabłonie u siostry Faustyny
- Kategoria: Kościół
- Tagi: turystyka pielgrzymkowa, Kraków, Kościół
Temat turystyki pielgrzymkowej doczekał się już filmów, przedstawień teatralnych, artykułów a Kraków nadal nie jest przygotowany do przyjęcia turystów, którzy równocześnie są pielgrzymami. Siostra Faustyna i Jan Paweł II przyciągają rzesze, pragnące zobaczyć słynny klasztor, okno papieskie i inne miejsca związane z życiem tych osób. W tekście Gazety Wyborczej „Turystyki religijnej siedem grzechów głównych” dziennikarki wyliczają niewykorzystane przez samorząd atuty miasta.
Mam ambiwalentny stosunek do masowego zwiedzania miejsc związanych z kultem religijnym. Wiem, że ludzie w większości przypadków pielgrzymują z potrzeby serca i duszy. Słyszałam o syndromie Ziemi Świętej, kiedy pielgrzymi mają poczucie wcielania się w postaci biblijne. Pamiętam jednak drogę pełną kwitnących jabłoni, którą szłam jako mała dziewczynka z mamą do grobu siostry Faustyny. W ciszy małego zakonnego cmentarza matka modliła się o szczęście dla rodziny. Potem kupowałyśmy w szklarni prowadzonej przez siostry sałatę i sadzonki. To mistyczne dla mnie miejsce zniknęło, w Bazylice Bożego Miłosierdzia nie mogę odnaleźć echa mojej dziecięcej wiary i oczarowania ogromnym płótnem z wizerunkiem Chrystusa wskazującego na promienie z serca.
Linki Tezeusza:
Zaludniają się święte drogi: pielgrzymki 1945-2009
"Praktyki pątnicze określa się w Polsce słowem pielgrzymować lub pątnikować, pątować. Nawiązują one do łacińskiego peregrinus, peregrinari (francuskie pelegrin, angielskie pilgrim, niemieckie pilgern). Określenie „pątnictwo” wywodzi się z indyjskiego patha – droga, greckiego patos – ścieżka, łacińskiego pontus – most i słowiańskiego putnik – podróżnik. Źródłosłów wskazuje na zasadniczy element pielgrzymki – drogę i pokonywanie, przeprawianie się przez jakąś przestrzeń. Ryt drogi jest więc istotą pielgrzymki i zadaniem dla pielgrzymującego. "
"Omawiając pątnictwo należy choć skrótowo poruszyć problematykę turystyki religijnej. Na szerszą skalę pojawiła się ona w Polsce na początku lat 90., i przedstawia zjawisko o dość złożonej naturze. Jego oceny są bardzo różne – od zdecydowanie negatywnych po wręcz entuzjastyczne. Rozpiętość skali ocen wynika m.in. z nie wypracowanej jeszcze definicji turystyki religijnej. Miejsce, które się jej zwyczajowo przyznaje, sytuuje się pomiędzy „zwykłą” turystyką a pielgrzymką."
Metafizyczny homo viator, czyli niekończąca się opowieść o podróży
- kudron - blog
- zaloguj się lub załóż konto aby skomentować
- 153 odsłony
- dyskusja (komentarze: 0)


